Forum SUV

Pełna wersja: Używany czy z salonu?
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2
Ciekaw jestem waszej opinii na temat kupowania nowiutkich samochodów z salonu. Kupilibyście? Czy raczej używane samochody są lepsze? Dlaczego tak, a nie inaczej?
Jeżeli dobrze zadbany suvik to nie widzę problemu żeby kupić używany. Wiadomo, trzeba uważać na to u kogo się kupuje i obejrzeć dokładnie, żeby się nie nadziać. Jeżeli wszystko dobrze załatwimy to możemy sporo zaoszczędzić na cenie. Także uważam że warto sie rozejrzeć.
Praktycznie nie wadzi mi to, ze moj SUVik, ktorego sobie w koncu kupie, nie jest ze salonu. Ze tam troszke przerysowany? Szpachla czyni cuda (kto nie widzial tyłu mojego paska ten nie wie ocb). W srodku to juz woglole nie dbam o jakies rysy czy cos zepsutego, pol zycia przejezdzilem z nieotwierajaca sie szyba w drzwiach kierowcy hehe. Czyli uzywany jest OK!
ja też nie widzę problemu w tym, żeby był używany... czasem można znaleźć naprawdę spoko auta w przystępnej cenie...
No ja osobiście jestem zdania, że samochód z salonu już w momencie wyjazdu z salonu traci na wartości bardzo dużo, więc jest to zupełnie bezsensowne rozwiązanie. Dla mnie auto choćby używane rok czy dwa, ale używane. Bo dużo taniej, a jak używane krótko to i zje**ć się jeszcze nie zdążyło za bardzo. Zresztą nawet jakbym był milionerem to nie wiem, czy bym kupił auto z salonu.
Jakbym był milionerem to pewnie bym sobie kupił takie pachnące cacko prosto z salonu Duży uśmiech Ale że nie zapowiada się żebym był, to nie przeszkadza mi używany, tym bardziej, że jest praktycznie o połowę tańszy Oczko
Dla mnie z salonu auto to auto w pewnym sensie nie wytestowane. bo ktos mi kiedys gadal ze kupil auto marki S. w gazie fabrycznym, i sie zepsulo po miesiacu. Na gwarancji wymieniali pare razy, ale dalej problemow w pieruny. Mowi ze sie strasznie powk...wiał na tego producenta i juz nie chce ich znac. Tez bym nie chcial.
Ale też nie można mówić, że auta z salonu są awaryjne a jak ktoś kupi z salonu i pojeździ nim roku i sprzeda to już nie jest awaryjne, bo to przecież to samo auto tylko że po roku używania już Duży uśmiech Wiadomo, zdarzają się buble i kolega musiał mieć akurat pecha, nic nie poradzisz, ale nie ma co oceniać że wszystkie nówki to gówno Oczko
No jak dla mnie to łatwiej sie nadziać na używane niż na takie z salonu, przecież te samochody sie sprawdza i zwykle buble nie trafiają na rynek. Z używanymi to też różnie może być, nie wiadomo po jakich wertepach poprzedni właściciel jezdził.
Zresztą, takiego z salonu latwiej oddać do naprawy jeżeli trafi się felerny model a i często gęsto na zupelnie nowy mogą wymienić. Z drugiej strony używanego bubla zwykle nikt nie sprzedaje... tyle różnych możliwości do rozpatrzenia że ciężko sie na cokolwiek zdecydować hehe
Bless.
Stron: 1 2
Przekierowanie